Strona Główna
NEWSLETTER
Artykuły na e-mail

Usuń Usuń Zapisz Zapisz
   Sobota 4 września 2010r.    Dzisiejsze imieniny: Rozalii i Róży
  Flesz Automoto
 » Badania, sondy
 » Rynek motoryzacyjny
 » Wiadomości
 » Finanse
 » Motosport
 » Prawo na co dzień
  Samochody osobowe
 » AUDI
 » BMW
 » Chevrolet
 » Citroen
 » Fiat
 » Ford
 » Honda
 » Hyundai
 » Infinity
 » Jaguar
 » Mitsubishi
 » Kia
 » Lexus
 » Mercedes
 » Nissan
 » Opel
 » Peugeot
 » Porsche
 » Renault
 » Seat
 » SAAB
 » Ssangyong
 » Skoda
 » Suzuki
 » Toyota
 » Volvo
 » Volkswagen
 » Pozostałe marki
  Samochody ciężarowe
 » Scania
 » Pozostałe ciężarowe
  Pojazdy jednośladowe
 » Motocykle
  Technika XXI w.
 » Technika
 » Opony
 » Paliwa i oleje
 » Tuning
 » Transport lotniczy
 » Car Audio
 » GPS/Nawigacja
Kanał MOTOPULS
 Panorama firmowa
 
Emocje na torze w Poznaniu
  2008-10-06
Serwis nieruchomości - Lokum24 - mieszkania, inwestycje, porady budo


Przebieg wydarzeń piątej rundy wyścigowego serialu Kia LOTOS Cup nie przyniósł ostatecznego rozstrzygnięcia w pucharowej stawce cee`da, natomiast niemal pewnym kandydatem do zdobycia mistrzowskiej szarfy w samochodzie Picanto stał się Zbigniew Łacisz. W ostatnich tegorocznych wyścigach na poznańskim torze nie brakowało niespodziewanych rozstrzygnięć i emocjonującej walki w każdym z rozgrywanych biegów.

Po raz kolejny poprawiony został rekord toru w samochodzie cee`d, a autorem najszybszego okrążenia był najmłodszy uczestnik pucharowych zmagań, Andrzej Gasenko. Rezultat 2 min 58,207 s pozostanie obowiązującym rekordem co najmniej do przyszłego roku.

Zacięta walka o jak najlepszy rezultat i o punkty toczy się od pierwszej odsłony, w stawce wyraźną przewagę uzyskało dwóch kierowców.

Łukasz Błaszkowski, dotychczasowy lider klasyfikacji powiększył w piątej rundzie mistrzostw Polski przewagę nad rywalem, Kamilem Raczkowskim o jeden punkt.

Na polach startowych ustawili swoje samochody zgodnie z rezultatami uzyskanymi w biegach kwalifikacyjnych. Pierwsze pole zajął Andrzej Gasenko, z nim ustawili się Łukasz Błaszkowski, Kamil Raczkowski, Maciej Ostoja-Chyżyński, Marcin Gładysz, Marcin Przybyszewski i Rafał Grzesiński.

Na prowadzeniu od początku jechał Łukasz Błaszkowski. Zamieszanie i kolizja na drugim zakręcie poznańskiego toru zwanym „Uśmiechem Szatana”, pozwoliła Andrzejowi Gasence oraz Marcinowi Gładyszowi znaleźć się na drugiej i trzeciej pozycji, kilkadziesiąt metrów za prowadzącym, Łukaszem Błaszkowskim.

W miarę pokonywanych okrążeń dystans między tymi zawodnikami się zmniejszał i pod koniec wyścigu prowadzenie objął najmłodszy uczestnik pucharowej rywalizacji. Marcin Gładysz w drugiej części wyścigu jechał tempem Łukasza Błaszkowskiego i utrzymywał trzecią pozycję, natomiast bardzo duże tempo narzucił Andrzej Gasenko, który dogonił lidera i po kilku atakach go wyprzedził. Zwyciężając mijał linię mety z przewagą niemal sześciu sekund. Kamil Raczkowski po wspomnianej kolizji znalazł się na ósmym miejscu i na następnych okrążeniach popisywał się doskonałą jazdą. Kolejno wyprzedzał rywali i w ostatnim okrążeniu wyścigu jechał na czwartej pozycji. Dosłownie w ostatniej chwili wywalczył miejsce na podium, metę minął z przewagą 0,25 s nad Marcinem Gładyszem.

Do drugiego wyścigu kierowcy ustawili samochody zgodnie z miejscami zajętymi w pierwszym wyścigu. Andrzej Gasenko już na początku musiał zrezygnować z walki o powtórne zwycięstwo, popełnił błąd i musiał zjechać do strefy serwisowej. Powrócił na tor na ostatniej pozycji. Po starcie prowadzenie objął Kamil Raczkowski, za nim jechał Marcin Przybyszewski i Rafał Grzesiński, jednak już na drugim okrążeniu stawce przewodził Marcin Przybyszewski atakowany przez Rafała Grzesińskiego. Wymieniona dwójka prowadziła wyścig do końca tocząc między sobą zaciekłą walkę o zwycięstwo. Trzecie miejsce zajął Kamil Raczkowski, który podobnie jak w poprzednim biegu musiał gonić rywali. Ukarany za falstart przejazdem przed strefę serwisową stracił – jak się wydawało – szanse na dobry wynik. Jednak umiejętności techniczne, talent i ambicja pozwoliły mu odrobić straty i wyprzedzić najgroźniejszego rywala, Łukasza Błaszkowskiego. Obaj pozostają kandydatami do końcowego zwycięstwa.

Niezbyt fortunny wyścig ma na swoim koncie Monika Luberadzka, która po falstarcie w pierwszym wyścigu nie była w stanie dopędzić rywali i musiała zadowolić się piętnastą lokatą. W drugim wyścigu pojechała skuteczniej i awansowała o trzy pozycje.

Znakomite widowisko i uciechę sprawiły widzom Aleksandra Furgał i Jolanta Fabijańska. W pierwszym wyścigu zacięcie rywalizowały o miejsca w ścisłej czołówce wyścigu. Po kolizji Aleksandra Furgał spadła na koniec stawki, natomiast Jolanta Fabijańska ukończyła bieg na piątym miejscu. W drugim wyścigu Aleksandra Furgał z siedemnastego miejsca awansowała na dziewiąte natomiast Jolanta Fabijańska ukończyła drugi bieg jako siódma. Magdalena Wilk w obu wyścigach jechała w połowie stawki bacząc na poczynania kolegów walczących o utrzymanie się na torze.

Liderem Picanto LOTOS Cup jest Zbigniew Łacisz, który ma już 57 punktów przewagi nad Wojciechem Herbanem. Do zdobycia pozostało jeszcze 100 punktów, a na nieznanym polskim kierowcom torze w Brnie może zdarzyć się wszystko.

tp, Kia

do strony głównej

 Narzędzia kierowcy
Mapa warunków ruchu
Utrudnienia drogowe
Kamery internetowe
Giełdy w Polsce
 Ostatnio dodane
 Off-Road Drive: Rajdy Bezdroży
 Wolontariat i współpraca
Formy współpracy przy redagowaniu wortalu
 Reklama
misja współpraca reklama kontakt
Redakcja motopuls.pl © Instytut Przedsiębiorczości i Samorządności Sp. z o.o. 2005-2009
Wszelkie zamieszczone w tej witrynie znaki towarowe i nazwy handlowe są własnością ich właścicieli.

Odwiedź strony: zdrowie | zdrowie| PR | internet | film | Nauka|